Loading

Dziewięć magicznych sił dziewięćsiłu

Luty 2016

Dziewięć magicznych sił dziewięćsiłu

Minęły już te czasy gdy dziewięćsiły bezłodygowe (Carlina acaulis) rosły na wszystkich górskich łąkach i wysuszone zdobiły ściany domów. Obecnie roślinę tą można spotkać głównie na południu Polski, Wyżynie Woźnicko-Wieluńskiej i bardzo rzadko na niżu. W Tatrach dziewięćsił bezłodygowy rośnie głównie w reglu dolnym i górnym jednakże spotkać go można także w piętrze kosodrzewiny i hal. Oprócz dziewięćsiłu bezłodygowego w naszym kraju rosną cztery gatunki dziewięćsiłów: długolistny (C. biebersteinii), popłocholistny (C. acanthifolia), pospolity (C. vulgaris) i pośredni (C. intermedia). Z nich jedynie dziewięćsił pospolity spotkać można także w Tatrach, a dokładniej w grupie Siwego Wierchu.

 

4

 

Już sama nazwa „dziewięćsił” wzięła się z tego, że dawniej górale wierzyli, że ma on czarodziejską moc dziewięciu sił, czy też tajemnych mocy, dzięki którym jego lecznicze i magiczne moce tyleż samo razy są mocniejsze od wszystkich pozostałych ziół. Dziewięćsił nazywany też bywał kąśliną jednakże nazwa ta jest popularna jedynie na niżu. Znane były także takie nazwy jak: dziewięciornik, czartopłoch, rozetek, zajęcza rzepa, oset pogodowy, kołtunowe ziele. Drugi człon nazwy „bezłodygowy” bezpośrednio odnosi się do częstego braku wystepowania łodygi u tego gatunku. Podkreślić należy fakt, że czasami spotkać można odmianę dziewięćsiłu z wyraźnymi łodygami o długości dochodzącej do 10 cm. Jest to podgatunek Carlina acaulis subsp. caulescens. Dziewięćsił bezłodygowy jest tak powszechnie znaną rośliną, że nie ma chyba takiej osoby, która nie potrafiłaby go rozpoznać. Można powiedzieć, że obok szarotki górskiej i szafranu spiskiego jest on roślinnym symbolem Tatr i Podhala. Pierzaste, powcinane liście tworzące przyziemną rozetę są charakterystycznie zakończone kolcami. Dodatkowo liście od spodu są pojęczynowato omszone. Taka „cierniowa” rozeta liści może osiągać 15 – 20 cm średnicy. W jej centrum od lipca do września rozwiają się koszyczki przypominające pojedyncze kwiaty. Ich średnica osiąga nawet 10 cm. Bordowo-fioletowe łuski okrywy mają na brzegach rozgałęzione kolce natomiast wewnętrzne łuski są białe i gładkie. Sam kwiatostan złożony jest tylko i wyłącznie z rurkowatych kwiatów. Po zapyleniu kwiatów powstają owoce – niełupki, pokryte lśniącymi włoskami i zaopatrzone w puch kielichowy. Łatwo więc można wywnioskować, że nasiona rozsiewane są przez wiatr. Zjawisko to nazywane jest anemochorią.

 

1

 

Lecznicze właściwości dziewięćsiłu bezłodygowego znane są w naszym kraju od średniowiecza. W lecznictwie wykorzystuje się głównie gruby, palowy i drewniejący korzeń, który zbierany jest jesienią, a następnie suszony w temperaturze pokojowej w zacienionym i przewiewnym miejscu. Dobrze wysuszony korzeń zawiera do 2% olejków eterycznych (karlinoksydu, karlinenu), garbniki oraz inulinę (do 20%), która dla dziewięćsiłów jest materiałem zapasowym gromadzącym się w wakuolach. Dodatkowo w składzie chemicznym wyróżnić można żywicę, fenolokwasy (chlorogenowy, kawowy, syryngowy, cynarowy), fitosterole, kwercetynę, apigeninę oraz luteolinę. Niezapominajmy, że susząc rośliny w wysokiej temperaturze doprowadza się do większego ulatniania się olejków eterycznych, a tym samym pogarsza lecznicze właściwości zioła. W celach leczniczych stosuje się sproszkowany korzeń, napary, a także nalewki alkoholowe. Ciekawostką jest fakt, że dawniej sądzono iż nalewka z dziewięćsiłu jest znakomitym afrodyzjakiem.

 

3

 

Inulina ma wiele zastosowań jednak z medycznego punktu widzenia najważniejszą jest jej funkcja prebiotyczna. Stymuluje ona wzrost korzystnej dla naszego organizmu mikroflory przewodu pokarmowego i zapobiega zaparciom. Ma też wpływ na obniżenie poziomu cholesterolu i lipidów we krwi oraz redukuje ilość toksycznych metabolitów. Ponadto, poprawia wchłanianie wapnia z układu pokarmowego. Nie można także niewspomnieć, że najnowsze badania wykazują iż inulina ma działanie antynowotowrowe. W dawnych czasach dziewięćsił bezłodygowy podawany był głównie chorym mającym problemy z układem moczowym i nerkami. Potwierdzono naukowo, że ma on właściwości moczopędne. Stosowano go także jako środek napotny oraz zewnętrznie w celu przyspieszenia gojenia się ran. Dzisiaj wiemy, że zastosowanie napotne było jak najbardziej słuszne, co więcej, ma on także właściowści przeciwgorączkowe, a nawet przeciwbakteryjne. Z tego też powodu może być podawany w celu leczenia przeziębień. Jak podaje Różański „carlinoxide zawarty w surowcu hamuje rozwój gronkowców i wielu innych opornych na antybiotyki bakterii” (np. Streptococcus pyogenes, Pseudomonas aeruginosa, Candida albicans, C. glabrata, Enterococcus, Salmonella i Shigella). Jest to fitoncyd. Można go stosować w leczeniu: tyfusu, paraduru czy gronkowca złocistego oraz biegunek pochodzenia bakteryjnego. Znany przyrodnik i ksiadz Jan Krzysztof Kluk zalecał stosowanie dziewięćsiłu bezłodygowego w leczeniu grzybic. Co ciekawe, roślina ta była także wykorzystywana w celu pozbycia się z organizmu tasiemców. Dzisiaj dzięki licznym badaniom laboratoryjnym i klinicznym wiemy, że wyciągi z dziewięćsiłu bezłodygowego można używać w celu pozbycia się także innego pasożytu, którym jest świdrowiec (Trypanosoma brucei brucei). Wstępne badania pokazują także, że być może wyciągi te będą mogły być wykorzystywane w leczeniu zakaźnej śpiączki afrykańskiej nazywanej także trypanosomatoza afrykańska, którą wywołuje pasożyt świdrowiec gambijski (Trypanosoma gambiense) oraz świdrowiec rodezyjski (Trypanosoma rhodesiense).

 

5

 

Dziewięćsił podawany jest w leczeniu zaparć i zaburzeniach trawienia oraz osobom z brakiem apetytu. Do dzisiaj polecany jest również w łagodzeniu skurczy przewodu pokarmowego. Wykazano także, że substancje zawarte w roślinie powodują zwiększone wydzielanie żółci o czym pisał już Syreniusz. Pamiętajmy jednak, że spożywany w nadmiernych dawkach może prowadzić do biegunki, a nawet wymiotów. Co więcej, może on powodować reakcje alergiczne u osób, które wykazują takie reakcje na inne gatunki z rodziny astrowatych (złożonych, Asteraceae). Ponadto, tak jak i w przypadku wszystkich innych ziół nie powinny go stosować kobiety w ciąży ani karmiące piersią. Pnieważ wyciągi z dziewięćsiłu mogą wchodzić w reakcję z innymi lekami i ziołami zanim zdecydujemy się na jego spożywanie lepiej skontaktujmy się z lekarzem aby to skonsultować.

Jednakże jak już wyżej wspomniałam dziewięćsił bezłodygowy stosowany był nie tylko wewnętrznie ale także zewnętrznie. W tym celu najczęściej wykorzystywano nalewki a także wywary, którymi przemywano trudno gojące się rany. Preparatami tymi leczono również choroby skórne na przykład takie jak trądzik. Ponoć stosowane miejscowo mogą pomagać w usówaniu blizn. Wywar z dziewięćsiłu może być także wykorzystywany jako środek antyseptyczny do płukania gardła.

Na koniec warto też wspomnieć, że w niektórych krajach tj. Kirgizja, Włochy czy Szwajcaria dno koszyczków kwiatowych dziewięćsiłów jest przysmakiem. Wystarczy je ugotować aby odpowiednio zmiękło. Przysmak ten w smaku przypomina delikatne karczochy, a nazywany jest „myśliwskim chlebem”. Łukasz Łuczaj w swojej książce „Dzika kuchnia” podaje przepis na zupę z 30 dziewięćsiłów. Obecnie na Podhalu dziewięćsił bezłodygowy jest częstym motywem zdobniczym. Szczególnie często roślina ta jest rzeźbiona i wypalana w drewnie np. na balustradach domów. Co ciekawe, w krajach alpejskich i na Bałkanach wieszanie dziewięćsiłu nad drzwiami domów miało chronić nie tylko domostwo ale i jego domowników. Rozetę dziewięćsiłu można obecnie także dostrzec wyhaftowaną na górlaskich ubraniach. Jednakże jest to raczej nowy trend a nie tradycyjny zwyczaj. Ciekawostką jest także fakt, że gatunek ten znalazł się na rewersie jednego z dziesięciu dukatów zakopiańskich wydanych przez Tatrzański Park Narodowy (IV emisja z 2010 roku w wersji z bimetalu oraz bimetalu z tempondrukiem). Niesposób także nie wspomnieć, że dziewięćsił bezłodygowy jest symbolem Polskiego Towarzystwa Botanicznego.

W naszym kraju dziewięćsił bezłodygowy objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Jednakże z powodu co raz to większej mechanizacji rolnictwa oraz zaniku wypasu to piękne zioło znika z naszych łąk. Jeśli jednak chcielibyśmy móc je podziwiać na co dzień to możemy posiadać je w swoich ogórdkach. W sklepach ogrodniczych bez większego problemu możemy kupić nasiona dziewięćsiłu bezodygowego i wysiać je jesienią aby wiosną przenieść je na stałe stanowiska. Zwykle nasiona kiełkują po 4 – 8 tygodniach w temperaturze 15oC. Aby nasza roślina dobrze się rozwijała powinna rosnąć w miejscu nasłonecznionym o przepuszczalnej glebie z obojętnym lub delikatnie zasadowym odczynie. Gdy nasza roślina zakwitnie warto się jej uważnie przyglądać aby samemu przewidywać pogodę bowiem dziewięćsił rozwija swoje pąki kwiatowe tylko w pełnym słońcu, a zamyka je gdy wilgotność powietrza się zwiększa. Działa bowiem jak naturalny higrometr.

 

Artykuł ten został opublikowany w kwartalniku Tatry

 

okladka_49.2-500x500