Loading

Miłość od pierwszej wizyty

Maj 2016

Miłość od pierwszej wizyty

Arboretum znajduje się na obszarze chronionego krajobrazu Wzgórz Strzelińsko-Niemczańskich na północnych stokach Wzgórz Dębowych na wysokości 213−320 m n.p.m. Tutejsza kolekcja obejmuje 4650 gatunków roślin drzewiastych oraz 4885 gatunków i odmian bylin. Arboretum, nazywane inaczej dendrarium, jak sama nazwa mówi, jest ogrodem botanicznym, który skupia swoją uwagę na drzewach i krzewach. Można tu podziwiać takie perełki jak monumentalny, 200-letni okaz czerwonolistnego buka pospolitego (Fagus sylvativa fo. atropurprea). Ma on 24 m wysokości i aż 401 cm obwodu. Piękno jego rozłożystej korony podkreślają kolorowe różaneczniki, którymi obsadzone zostały alejki prowadzące do niego.

 

www.dominikakustosz.com

 

Arboretum w Wojsławicach jest dlatego tak niesamowite, że nie same kwiaty są tutaj atrakcją. Ogród działa na wszystkie zmysły. Oprócz wzroku pobudza przede wszystkim zmysł powonienia. Wiosną pachną tutaj m. in. bzy lilaki, różaneczniki i kielichowce.

 

www.dominikakustosz.com

 

Nad roślinami latają prze najróżniejsze owady. Szczególnie urocze są oczywiście barwne motyle. Pracownicy dbając o tych najmniejszych mieszkańców ogrodu rozmieścili w różnych miejscach domki dla owadów. Dodatkowo ozdobione są one ceramicznymi figurkami co jeszcze bardziej upiększa i urozmaica Arboretum.

 

www.dominikakustosz.com

1 (7 of 15)

 

W wielu miejscach zauważyć także można budki dla ptaków, których ściany są pomalowane w motywy roślinne, a daszki niejednokrotnie ozdobione np. szyszkami. Mnie najbardziej zauroczył domek dla myszy, znajdujący się u stóp jednego z drzew. Prowadzi do niego kamienna ścieżka ogrodzona wiklinowym płotkiem. Jego ściany ozdabiają biedronki, skorupki ślimaków winniczków i gliniane doniczki. Pod daszkiem domku znajdują się dwie wyrzeźbione w drewnie myszki. Całość przypomina bajkowy domek krasnoludków. Właśnie takie detale stanowią o tym, że Arboretum jest miejscem jak z baśni. To dzięki nim możemy jeszcze bardziej docenić fantazję oraz zaangażowanie pracowników dendrarium.

 

www.dominikakustosz.com

 

Ich pasja i artystyczne dusze widoczne są także w przygotowanych dla zwiedzających tablicach informacyjnych. Pełnią one funkcję edukacyjną. Są nie tylko niezwykle ciekawe, ale także pomocne w lepszym poznaniu przyrody. Ponadto, spacerując po Arboretum będziemy natykali się na małe biało-brązowe kwadratowe infografiki. Tabliczki te znajdziemy przybite do ławek, stolików czy na specjalnych palikach. W zabawny sposób zwracają one uwagę zwiedzających na to aby na chwilę przystanęli w danym miejscu i np. popatrzyli w niebo, przeczytali coś, odlecieli (z zachwytu) lub podskakiwali (z radości). Tabliczki te sprawiają, że na terenie Arboretum można poczuć się swobodniej.

 

blog5

 

Można nawet urządzić piknik ponieważ w wielu miejscach postawiono ławki i stoliki. Można zrobić grilla w olbrzymim, specjalnie do tego celu wybudowanym, drewnianym wigwamie lub usiąść na brzegu jednego ze stawów aby posłuchać rechotu żab.

 

www.dominikakustosz.com

 

Arboretum zachwyca już po samym przekroczeniu jego bram gdy jeszcze nie mamy okazji do zobaczenia roślin. Wchodząc na teren ogrodu wkraczamy na terytorium zabytkowego folwarku z 1844 roku. Mamy możliwość zaglądnięcia do babcinej kuchni, szopy z narzędziami ogrodniczymi czy też odrestaurowanej kuźni kołowej ze wszystkimi narzędziami kowala.

 

www.dominikakustosz.com

www.dominikakustosz.com

www.dominikakustosz.com

 

Nieopodal możemy też poznać krótką historię najważniejszego atrybutu ogrodników, czyli konewki.

 

www.dominikakustosz.com

Nieopodal wejścia jest także restauracja, w której w ceramicznej zastawie (ozdobionej oczywiście malowidłami florystycznymi) zjemy nie tylko sycący obiad, ale i smaczny deser. Możemy także zamówić sobie filiżankę kawy i usiąść z nią na brzegu pobliskiego stawu, w którym pływają duże i kolorowe karpie koi.

 

www.dominikakustosz.com

www.dominikakustosz.com

 

Moim zdaniem nie ma w Polsce drugiego takiego miejsca! Tak bajecznie pięknego i stworzonego nie tylko z pasji i miłości do roślin ale także, a może przede wszystkim, do ludzi. Mam nadzieję, że tym wpisem namówiłam Was na wycieczkę do Wojsławic 🙂

 

www.dominikakustosz.com

 

PS. W tym wpisie wykorzystałam fragmenty artykułu (oczywiście mojego autorstwa), który został opublikowany w Przyrodzie Polskiej nr. 1 styczeń 2015 str. 28-30