Loading

Volubilis – starożytność w strugach deszczu

Styczeń 2016

Volubilis – starożytność w strugach deszczu

Leżące u podnóża Dżabal Zerhum Volubilis jest miejscem, którego będąc w Maroku absolutnie nie można ominąć. Znajdują się tutaj największe i najlepiej zachowane w Maroku, a nawet całej Północnej Afryce, ruiny rzymskiego miasta z przełomu II i III wieku. Historyczne dziedzictwo tego miejsca zostało docenione poprzez wpisanie go w roku 1997 na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

 

1 (4 of 24)

 

Miałam okazję zwiedzić je w strugach deszczu gdy nikogo, ale to absolutnie nikogo, oprócz mnie tutaj nie było. Chodzenie po starożytnych ruinach, gdy nad głową latają bociany, a jedyny dźwięk jaki słychać to szum deszczu, ma ogromny urok i sprawia, że w myślach można się przenieść do czasów świetności tego miejsca. O przepychu Volubilis świadczą wszystkie pozostałości, które można tutaj podziwiać. Wystarczy choć na chwilę się zatrzymać, zamknąć oczy i przywrócić ruinom życie… wyobrazić sobie bogato zdobione budynki skąpane w promieniach słońca, uliczny gwar kupców, śmiech goniących się dzieci, dostojnie spacerujące kobiety…

 

1 (3 of 24)

 

Warto wiedzieć, że Volubilis nazywane bywa przez Marokańczyków Oualili (z języka arabskiego) lub Walili (po berberyjsku), oraz że była to stolicy starożytnego państwa – Mauretanii Tingitana. Obecnie jest to rodzaj odkrytego muzeum, którego powierzchnia wynosi 42 hektary i znajduje się po dwóch stronach rzeki Fertassa. Zabytkowe mozaiki otoczone są sznurami, aby zwiedzający wiedzieli, że nie można się do nich zbliżać, a tym bardziej ich dotykać czy po nich chodzić. W dni kiedy przyjeżdża tu wielu turystów eksponatów chronią także strażnicy, którzy gwizdkami ostrzegają turystów przed złamaniem przepisów.

 

1 (7 of 24)

1 (13 of 24)

1 (9 of 24)

 

Pierwsze ślady ludzkich siedzib, które znaleziono na stanowiskach archeologicznych w Volubilis datuje się na okres neolitu. Mury otaczające Volubilis pochodzą głównie z II i III wieku n.e., jednak jak dowiodły prowadzone tutaj badania miasto założyli kupcy kartagińscy już w III w. p.n.e. Około 45 r. n.e., po podbiciu Afryki Północnej przez Kaligulę, Volubilis stało się jednym z miast leżących na najdalszych krańcach cesarstwa rzymskiego.

 

1 (11 of 24)

 

Mimo iż Rzymianie z terenu Volubilis wynieśli się pod koniec III wieku, miasto było zamieszkane aż do wieku XVIII. W VII w. dotarli tutaj arabowie. Co ciekawe Berberowie, Syryjczycy i Żydzi zamieszkujący w tym czasie Volubilis nadal mówili po łacinie.

W roku 768 do miasta przybył Mulaj Idris I i postanowił, że w okolicy wzniesie nową siedzibę. Niestety był to początek końca dla dawnej osady. W XVIII w. piękne budowle zostały zrabowane gdyż uznano, że będzie to cenny materiał do budowy kompleksu pałacowego w Meknes. Dzieło zniszczenia zwieńczyło trzęsienie ziemi w roku 1755. Z majestatycznego Volubilis pozostały jedynie ruiny, które stopniowo popadły w zapomnienie.

Dopiero francuscy dyplomaci pod koniec XIX wieku na nowo odkryli piękno tego miejsca i przypomnieli o jego dawnej sławie. W 1915 roku rozpoczęto prace wykopaliskowe, które trwają nieprzerwanie do dnia dzisiejszego.

 

1 (18 of 24)

 

Największą budowlą i chyba jedną z najważniejszych w Volubilis jest Dom Orfeusza. Zachowały się tutaj piękne mozaiki podłogowe przedstawiające Orfeusza z lirą, dziewięć delfinów oraz zaprzężony w konika morskiego rydwan z żoną Neptuna – Amfitryną, która jest boginią morza. Sądząc po wielkości tych ruin można wnioskować iż dawniej był to dom kogoś ważnego i bogatego. Równie ważnym zabytkiem jest kompleks jaki tworzą: bazylika, kapitol i forum. Całość zajmuje obszar ok 1300m2 i wybudowana została w 218 r. n.e. na wzniesieniu. Kapitol jest prawie identyczną kopią świątyni Jowisza w Rzymie. Zdobią go liczne wznoszące sie ku niebu kolumny w stylu korynckim. Na północ od niego stała niegdyś bazylika kapitolińska poświęcona Jowiszowi i jego żonie Junonie, oraz bogini Minerwie. W forum najbardziej przyciąga uwagę sporych rozmiarów ściana z łukami. Archeolodzy uważają iż jest to część budynku sądowego z III wieku.

 

1 (6 of 24)

 

Z lewej strony kompleksu widoczny jest łuk triumfalny, który znajduje się w samym centrum Volubilis. Prowadzi do niego brukowana ulica nazywana Decumanus Maximus, która swego czasu była główną drogą prowadzącą przez miasto. Łuk triumfalny wybudowano w roku 217 na rozkaz Marka Aureliusza Sebastenusa, aby oddać cześć cesarzowi Karakalli i jego matce Julii Domny. Pierwotnie na szczycie łuku stała wykonana z brązu rzeźba rydwanu zaprzężonego w sześć koni. Łuk ten był niezbyt dokładnie rekonstruowany w latach 30 XX wieku w związku z czym w latach 60 wykonano kolejne prace mające na celu zniwelowanie popełnionych wcześniej błędów architektonicznych.

 

1 (22 of 24)

 

Piękne mozaiki można podziwiać w domu Efeba oraz w domu Akrobaty. W pierwszym z nich znajduje się podobizna Bachusa (boga dzikiej natury, winorośli i radości) powożącego rydwan zaprzężony w pantery. Na tym terenie podczas prac wykopaliskowych znaleziono posąg efeba, który jak i większość pozostałych skarbów z terenu Volubilis wchodzi obecnie w skład zbiorów Muzeum Archeologicznego w Rabacie. Ponoć władze Maroka planują wybudowanie w Volubilis nowoczesnego muzeum, do którego wróciłyby wszystkie eksponaty.

 

1 (19 of 24)

 

Natomiast w domu akrobaty znajduje się mozaika z siedzącym na koniu, tyłem do kierunku jazdy Cyrkowcem, który w uniesionych dłoniach trzyma trofeum. Z platformy widokowej w domu Wenus można podziwiać dwie najlepiej zachowane mozaiki: „Uprowadzenie Hylasa przez nimfy” oraz „Dianę w kąpieli”. Oczywiście jest to tylko część tego co można tu zobaczyć bo są także: Łaźnie Galena, fontanny, brama Tangerska, zrekonstruowane maszyny do wyciskania oliwy z oliwek itd.

 

1 (8 of 24)

1 (15 of 24)

1 (20 of 24)

1 (24 of 24)

 

Mimo iż większość pozostałości budowli opisana jest na tabliczkach w czterech językach (angielskim, francuskim, arabskim i hiszpańskim) to warto wynająć przewodnika, który opowie nam o tajemnicach tego miejsca. Zwiedzanie z nim trwa godzinę. Koniecznie trzeba jednak poświęcić trochę więcej czasu i samemu pospacerować pośród zabytków. Odnalezienie niuansów piękna mozaik i wszystkich architektonicznych detali wymaga spokoju i skupienia. Pocieszne jest też podziwianie bocianów budujących gniazda na antycznych kolumnach. Ich klekot słychać nawet gdy pada mocny deszcz. Gdy nacieszycie się pięknem starożytnego Volubilis obowiązkowo zatrzymajcie się w pobliskim Moulay Idriss na szklaneczkę niesamowitej herbaty z cydrem. Tego smaku nie da się porównać do żadnego innego.

 

1 (23 of 24)

 

Kilka rad:

–  Ruiny w Volubilis można zwiedzać codziennie od 8:00 rano do zachodu słońca. Powinno się jednak pamiętać, że latem w samo południe jest tam niewiarygodnie gorąco, dlatego odpowiednim momentem na zwiedzanie jest ranek lub późne popołudnie

– chcąc dobrze sfotografować piękno tego miejsca trzeba mieć przy sobie obiektyw szerokokątny, zoom oraz statyw

– ponieważ zazwyczaj świeci tutaj mocne słońce warto mieć przy sobie filtr polaryzacyjny

– pamiętajcie, że w samo południe słońce ładnie doświetli mozaikowe podłogi, a resztki ścian i kolumny nie będą tworzyły cieni, za to rano i popołudniu zrobicie piękne (plastyczne) zdjęcia szerokokątne gdyż powstające wówczas cienie sprawią wrażenie trójwymiarowości fotografii

– chcąc dobrze zaplanować zwiedzanie i fotografowane warto wydrukować wcześniej mapę Muzeum.