Loading

Wąwóz Tolmin i niedźwiedzia głowa

Sierpień 2017

Wąwóz Tolmin i niedźwiedzia głowa

Wąwóz Tolmin jest najniżej położonym i najbardziej wysuniętym na południe miejscem, przez które można wejść do Triglavskiego Parku Narodowego. Początkowo nie robi on wielkiego wrażenia jednak po przejściu całego (dwu kilometrowego) szlaku jest się zachwyconym.

 

 

Wąwóz, o ścianach wysokich nawet na 60 m, powstał dzięki erozyjnej działalności dwóch rzek: Tolminki i Zadlaščicy. Natomiast dzięki działaniom Stowarzyszenia Turystycznego Tolmin podjętych w latach 1953-1958 w wąwozie powstały drewniane ścieżki i pomosty, który umożliwiły turystom zwiedzanie tego miejsca.

 

 

Dla mnie najbardziej niesamowity był kolor rzek płynących wąwozem. Tak szmaragdowo-turkusową wodę widziałam jedynie u wybrzeży Chorwacji. Aż chciałoby się wskoczyć do tej krystalicznie czytej wody i cieszyć jej pięknem. Niestety temperatura wody, która nawet w środku lata nie przekracza 9 stopni Celsjusza skutecznie studziła mój zapał.

 

 

Jedną z największych atrakcji Wąwozu Tolmin jest Niedźwiedzia głowa (Medvedova glava), czyli głaz zawieszony między ścianami wąwozu rzeki Zadlaščica. Pierwsi turyści zwiedzający wąwóz uznali, że pokryty mchami i drobnymi roślinkami kamień przypomina im kudłatą głowę niedźwiedzia i faktycznie nie trzeba wysilać swojej wyobraźni, żeby ją dostrzec 🙂

 

 

Wapienne ściany wąwozu porastają liczne mchy, głównie krzewik źródliskowy i płożymerzyk falisty, a także rośliny naskalne np. Saxifraga petraea. Ciekawy jest fakt, że w tym miejscu rosną obok siebie gatunki charakterystyczne dla Morza Śródziemnego oraz rośliny typowo Alpejskie. Będąc tutaj w odpowiednim terminie można wypatrzeć trzy Słoweńskie endemity (czyli rośliny unikatowe dla danego miejsca – więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj): Aconitum angustifolium, Cerastium subtriflorum i Athamanta turbith.

 

 

Warto wspomnieć, że wody rzeki Zadlaščica zamieszkuje pstrąg marmurkowy, który niegdyś został poważnie zagrożony przez sprowadzonego tu przez ludzi pstrąga brunatnego. Na szczęście okazało się, że utworzenie kilku progów skalnych spowodowało, że pstrąg brunatny nie mógł ich przebyć dzięki czemu populacja pstrąga marmurkowego, który okazał się dużo bardziej „wysportowany” wzrosła. Pstrąg ten nie miał bowiem problemów z przeskakiwaniem takich trudności.

 

 

Wąwóz Tolmin jest częstym miejscem wędrówek dla Słoweńców. Przyjeżdżają tutaj wycieczki szkolne i indywidualni turyści. Jednak wczesną wiosną i późną jesienią nie ma tutaj praktycznie nikogo. Ścieżki są puste a jedyne głosy jakie słychać to szum kotłującej się wody i śpiew ptaków. Jest to kolejne miejsce w Słowenii, które z czystym sumieniem mogę Wam polecić jako piękne i niezwykle kojące umysł. To jak wybierzecie się?

 

 

2 komentarze

  • wolemia_nik

    niesamowite! A jak tam musi być jesienią….

    Sierpień 2017 at 11:47
    • kustoszd
      Dominika Kustosz

      Bardzo chciałabym tam jeszcze raz pojechać i to właśnie wówczas gdy buki przebarwiają liście 🙂

      Sierpień 2017 at 16:56